Nasi ludzie w OASIS

Przedstawiamy relację z pobytu przedstawicieli SFP – jednocześnie uczestników I Florystycznych Mistrzostw Polski w siedzibie Firmy OASIS

Jedną z nagród, jakie wygrałem zdobywając tytuł mistrza Polski podczas Pierwszych Mistrzostw Florystycznych Polski organizowanych przez Stowarzyszenie Florystów Polskich była wizyta w Grunstadt, mieście gdzie ?rodzi się? gąbka florystyczna Oasis. Jak sama nazwa mówi Grunstadt to zielone miasto i to nie tylko dzięki gąbce, gdyż miasto wprost kipi zielenią plantacji winogron, z których teren ten słynie w Niemczech.

Wycieczkę tę ufundowała właśnie firma Smithers Oasis. Nagroda była dla dwóch osób, więc kogo miałem zabrać ze sobą jak nie Edytę Zając Chruściel ? moją ukochaną asystentkę, która tak bardzo przyczyniła się do tego, że zająłem tak wysoką pozycję podczas mistrzostw.

Na lotnisku poczuliśmy się jak prawdziwe gwiazdy, gdy powitała nas tam z wielkim własnoręcznie wykonanym transparentem Lena Stryjska, która asystowała nam podczas tej niezwykłej wizyty. Firma zafundowała nam podróż zaskakującą, pełną emocji i przede wszystkim podróż, która pokazała nam firmę od tzw.? Podszewki?
Zaraz po dotarciu do Grunstadt czekała na nas kolejna niespodzianka w postaci Evi Gerull, która jak zwykle uśmiechem na twarzy i swą niezwykłą energią umilała nam spędzony tam czas. Wizytę zaczęliśmy od kolacji, którą mieliśmy przyjemność zjeść z dyrektorem firmy Eduardem Kremerem. Kolejne dni spędziliśmy w towarzystwie dyrektora sprzedaży ? Markusa Schütze jak się okazało doskonałego przewodnika i gawędziarza.

Niewątpliwie najciekawszym punktem podróży była wizyta w fabryce firmy. Każde z nas nie raz zastanawiało się jak powstaje gąbka i każdy snuł jakieś przypuszczenia. Markus oprowadził nas po zakątkach firmy i pokazał każdy etap powstawania gąbki. Jak wiemy Oasis jest czołową firmą na świecie produkującą gąbki i produkcja jej owiana jest tajemnicą także niestety nie mogę wam po kolei streścić procesu jej powstawania. Fabryka zorganizowana jest z iście niemiecką precyzja i dokładnością. Olbrzymie wrażenie zrobiło na nas powstawanie kul z gąbki, które w niemalże sekundę wyłaniały się z kwadratowej formy. Tysiące kostek, floretów, wianków, mikrofonów i to wszystko w mgnieniu oka wyłaniało się spod noży, skomplikowanych maszyn i samo ?wskakiwało? do pudeł i gotowe było do wysyłki. Nie raz patrzyliśmy z Edzią ze zdumieniem jak to wszystko jest skonstruowane i zmechanizowane i z jak wielką dbałością o detale powstaje każdy z elementów.

Kolejnymi etapami naszej podróży były odwiedziny średniowiecznych miast, przepięknych okolic, które tak bardzo przypominały mi Toskanie, setki winnych alejek, klimatyczne winnice, przepyszne wina i przede wszystkim doskonałe towarzystwo sprawiły, że wycieczkę tę zapamiętamy na bardzo długo. Niewątpliwie olbrzymie wrażenie zrobiły na nas odwiedzone niemieckie hurtownie i kwiaciarnie. Setki metrów kwadratowych, piękne aranżacje wnętrz i niesamowity wręcz niespotykany towar w tamtejszych hurtowniach wywoływały w nas małą zazdrość i o dziwo nasze małe zakupy nie ?piszczały? na bramkach na lotnisku.
Chciałbym podziękować firmie Smithers Oasis za tak wspaniały czas spędzony w firmie, za ciepłe przyjęcie i całe mnóstwo atrakcji, jakie nam zapewnili. Wielkie podziękowania należą się też Lence Stryjskiej, która jak zwykle doskonale wszystko zaplanowała, umiliła nam te chwile i z którą nareszcie mogliśmy bez pośpiechu spędzić razem czas.

Relacja: Tomasz MAX Kuczyński

Źródło: www.portalflorystyczny.pl

Stowarzyszenie Florystów Polskich w OASIS Stowarzyszenie Florytsów Polskich w OASIS

Powiązane Artykuły