Sąsiedzki konkurs

Branża florystyczna w przeciągu ostatnich 10 lat bardzo mocno się rozwinęła. Dla osób chcących podnosić swoje kwalifikacje, rozwijać się, a także wyróżnić się na tle konkurencji, rynek oferuje wiele możliwości. Szkoły florystyczne, szkolenia, warsztaty, pokazy, seminaria, spotkania z zagranicznymi florystami, portale i wydawnictwa branżowe – każdy znajdzie coś dla siebie. Jedną z takich możliwości, która bardzo mocno rozwija i pomaga nie tylko w podnoszeniu umiejętności florystycznych, ale również rozwija inne cechy charakteru jest udział w konkursach florystycznych.

Począwszy od małych, lokalnych konkursów, które wymagają przekroczenia strefy bezpieczeństwa, wystawienie się na ocenę oraz krytykę. Małe konkursy są pierwszym przetarciem szlaków, po którym ambitny florysta może poczuć niedosyt. Wtedy pojawiają się konkursy krajowe, które wymagają już o wiele większego przygotowania, zarwanych nocy, poradzenia sobie ze stresem oraz z okolicznościami, które nie są od nas zależne. Dla odważnych pozostają jeszcze konkursy międzynarodowe, które prócz umiejętności zawodowych, sprawdzają znajomość języka obcego, radzenia sobie w zupełnie innym środowisku, a często w innej kulturze oraz okolicznościach przyrody. Na każdym etapie konkursu jesteśmy oceniani nie tylko przez grono sędziowskie, ale również przez publiczność, która często nie zna szczegółów zadania do wykonania. Florysta musi się uodpornić na krytykę, również tą niesłuszną, z którą może spotkać się w internecie.

Kwiecień był miesiącem, w którym floryści zmierzyli się w międzynarodowym konkursie organizowanym za naszą południową granicą. Organizatorami wydarzenia były trzy stowarzyszenia: z Czech, Słowacji i nasze Stowarzyszenie Florystów Polskich. Konkurs był nietypowy, ponieważ wziąć udział w nim mogli tylko zwycięzcy konkursów krajowych, którzy mieli prawo ubiegania się o tytuł reprezentanta danego kraju na Europa Cup 2020. Z Polski w evencie wzięły udział trzy florystki: Iza Tkaczyk – Mistrzyni Polski 2016, Monika Harlos – Mistrzyni Polski 2018 oraz Sylwia Leszczyńska – Mistrzyni Polski Junior 2018, której udział w konkursie stanowił szkolenie do WorldSkills 2019.

Konkurs pod nazwą Oasis Visegrad Cup odbył się 24-25 kwietnia 2019 w czeskim mieście Ołomuniec. W zmaganiach wzięło udział dziewięć osób z trzech krajów, które zmierzyły się w trzech konkurencjach. Zadania konkursowe były niespodziankami dla zawodników, floryści mieli ściśle określoną listę narzędzi, z których mogli korzystać, a sędziowie oceniali prace nie mając informacji, kto jest ich autorem. W trakcie pierwszego zadania zawodnicy pracowali z czarną gąbką firmy Smithers-Oasis i mieli do zinterpretowania temat ‚Over the rainbow’. Drugą konkurencją było nasadzenie pod tytułem ‚Tasty beauty’. W trakcie ostatniego zadania, które odbyło się na scenie przed publicznością, zawodnicy pracowali nad bukietem pod tytułem ‚Spring energy’.

Konkurs do łatwych nie należał. Biorąc pod uwagę stawkę, presję czasu i okoliczności przyrody były to wyjątkowo wymagające zmagania dla florystów. W generalnej klasyfikacji zawodów zwycięzcą został Jaromír Kokeš z Czech, natomiast nominację na reprezentanta Polski na Florystycznych Mistrzostwach Europy wywalczyła Iza Tkaczyk.

Obecnie w całej Europie odbywają się konkursy mające na celu wyłonienie reprezentantów poszczególnych krajów na Europa Cup 2020, które odbędą się w czerwcu przyszłego roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Mistrzostwa Europy są jednym z najbardziej prestiżowych i trudnych konkursów na świecie. Międzynarodowa kariera florystyczna, która czeka zwycięzcę zmagań wynagradza trud, stres i poświęcenie, którym jest okupiona cała ścieżka zmagań konkursowych, jaką musi przejść florysta. Trzymamy kciuki za kolejne sukcesy naszych florystów.

Powiązane Artykuły