Z okazji ślubu dla pary młodej kwiaty, czy karma dla psów?

KWIATY TO NIEBYWAŁE EMOCJE

Z okazji ślubu dla pary młodej kwiaty, czy karma dla psów?Wywiad z Mariolą Miklaszewską, mistrzem florystyki, międzynarodowym sędzią florystycznym, właścicielką kwiaciarni w Jankach oraz Akademii Florystycznej w Sękocinie Nowym.

Anna Pawliczko: ? Proszę powiedzieć, jak długa jest tradycja wręczania podczas ślubów kwiatów nowożeńcom?

Mariola Miklaszewska: ? Długa to, w setkach lat, liczona tradycja.

A.P.: ? Czy w Polsce zwyczaj wręczania kwiatów nowożeńcom przechodził jakieś transformacje na przestrzeni ostatnich lat?

M.M.: ? Owszem, w ostatnich latach piękny zwyczaj wręczania kwiatów nowożeńcom jakby słabnie.

A.P.: ? Jak odniosłaby się Pani do nowego obyczaju wypisywania przez narzeczonych w zaproszeniach próśb o nie kupowanie kwiatów?

M.M.: ? Wydaje mi się to płytkie i niekulturalne. Jestem pewna, że tak postępują ludzie chłodni, mało emocjonalni. Może też postępują tak Ci pędzący i zabiegani, którzy życie traktują jak kolej Intercity, nie zdając sobie sprawy z tego, że niewiele piękna można doświadczyć z okna pędzącego pociągu.

A.P.: ? Wiele par rezygnuje z otrzymania kwiatów na rzecz datków bądź konkretnych dóbr, które potem przekazują na przykład dla Domu Dziecka. Co Pani o tym sądzi?

M.M.: ? Sadzę, że to piękna inicjatywa. Jednak dopatruję się tu jakiejś sprzeczności. Przekazywanie darów dla Domu Dziecka świadczy o wielkim sercu i wrażliwej duszy. Jednak wrażliwemu człowiekowi, z głębią wewnętrzną nie potrzeba tłumaczyć na czym polega wręczanie kwiatów i co za tym się kryje.

A.P.: ? Posiada Pani doświadczenie wyniesione z rynku niemieckiego. Jak porównałaby Pani Niemców i Polaków jeśli chodzi o zjawisko wręczania kwiatów nowożeńcom?

M.M.: ? Niemcy są bardzo dobrze zorganizowanym narodem. Goście weselni potrafią się doskonale dogadać. Spotkałam się na przykład z przypadkiem, kiedy wszyscy goście wręczali po ceremonii zaślubin jedną długą różę. Powstał z tego wielki, kolorowy pęk, co dało, zaskakujący, gigantyczny efekt estetyczny.

A.P.: ? Wiele osób zaproszonych na ślub ma duży problem z wyborem odpowiedniej kompozycji. Czym powinni się kierować dokonując zakupu kwiatów dla nowożeńców?

M.M.: ? Kwiaty to emocje, niebywałe emocje. I to właśnie nimi goście powinni się kierować przy ich kupowaniu.

A.P.: ? Czy istnieją zasady savoir vivre’u towarzyszące wyborowi kwiatów, kompozycji oraz sposobu wręczania kwiatów nowożeńcom przez gości?

M.M.: ? Każdy człowiek ma inną relację, innymi uczuciami darzy tych, których obdarowuje kwiatami. Właśnie od tych relacji wiele zależy. Inne kwiaty wręczą rodzice nowożeńców, a inne ich przyjaciele. Często daje się zaobserwować na ślubach, że wręczany bukiet przyjmuje druhna. W dobrym tonie jest jednak, aby kwiaty razem z życzeniami odebrała panna młoda i dopiero po chwili przekazała je druhnie. Nie jest również elegancko, by kwiatami rzucać lub spiętrzać je na jednym stosie. Kwiaty, to żywa, delikatna materia i dlatego powinna być traktowana z należytym szacunkiem.

A.P.: ? Powszechnie znany jest również zwyczaj wręczania kwiatów rodzicom młodej pary w podzięce za ich troskę i trud włożony w wychowanie. Proszę powiedzieć, jakiego rodzaju aranżacje w takiej sytuacji najlepiej się sprawdzają, a z jakich lepiej zrezygnować?

M.M.: ? Tu też nie ma reguły. Równie dobrze mogą to być piękne, wielce wymowne bukiety, jak i wybrana kompozycja układana w koszu. Trzeba jednak przyznać, że tego rodzaju rozwiązanie to już trochę historia. Kosze odchodzą pomału do lamusa. Może troszkę szkoda, bo mają swoją dobrą stronę. Są mniej kłopotliwe niż bukiety. Wiadoma sprawa, że do bukietu potrzebny jest wazon. A sale weselne nie zawsze są na tą ewentualność przygotowane.

A.P.: ? W jaki sposób, Pani jako florystka, namawiałaby narzeczonych do tego, by nie rezygnowali z pięknego zwyczaju przyjmowania kwiatów od gości weselnych?

M.M.: ? Rezygnowanie z przyjmowania, a tym samym pozbawianie innych przyjemności wręczania kwiatów, to spłycenie kultury, odebranie dużej dozy emocji tej niezwykłej uroczystości, jaką jest ślub. A przecież to niebywale emocjonalne wydarzenie. Radziłabym jedynie zadbać o lepszą organizację w zagospodarowaniu kwiatów po ślubie. Można wyznaczyć jedną osobę, która się nimi z wielką chęcią zajmie. Posegreguje je i ułoży w wazonach. Mogą one być piękną, spontaniczną dekoracją sali weselnej. Innym sposobem na kwiaty jest wyznaczenie jednej osoby, która zwyczajem niemieckim, pomyśli o tym przed ślubem. Ustali i ujednolici wręczane kwiaty. Kolejną metodą może być też składka gości na jedną wspólną, wielką, kompozycję. Z zebranych wcześniej pieniędzy można też opłacić dekorację kościoła lub sali weselnej. Wtedy już kwiaty nie towarzyszyłyby osobom składającym życzenia. Jednak niezależnie od tego, jaką alternatywę państwo młodzi wybiorą, zaręczam, że znajdą się ludzie, którzy nie wyobrażają sobie, by nie uświetnić ślubnych życzeń choćby jedną dorodną różą.

A.P.: ? Pięknie dziękuję Pani za rozmowę.

Powiązane Artykuły